5 Stycznia na hali w Węgierskiej Górce, odbyły się XXV Halowe Mistrzostwa Śląska Sędziów. 
Nasz zespół trafia do grupy C, obok takich Podokręgów jak: faworyt - KS Katowice, silna drużyna z Bytomia i gospodarz z Żywca.
Obawy przed pierwszym meczem z KS Bytom były dosyć spore, ponieważ wg naszych nieoficjalnych źródeł, drużyna ta się bardzo wzmocniła.
Trener naszego Podokręgu - Sebastian, postawił w tym roku na młodszych kolegów, którzy mogli to wszystko zobaczyć "od środka" i pierwszy raz zagrać w takim turnieju.

Więcej w dalszej części.
 
Pierwsze minuty meczu przeciwko KS Bytom, to badanie przeciwnika czego konsekwencją była niezbyt dobrze wyglądająca gra. Nasz golkiper - Łukasz, wyczyniał cuda w bramce, jednak przy straconej bramce zdania były jednogłośne - nie miał szans na wybronienie tego strzału. Po stracie bramki (tak było również w następnych meczach), zaczęliśmy grać w piłkę.
Po pięknej akcji i "rozklepaniu" przeciwnika, Adam oddał piękny strzał w same "widły". Przy odrobinie większej ilości czasu, mogliśmy ten mecz nawet wygrać, zakończyło się jednak remisem i na początek turnieju z tak dobrym zespołem zdobywamy pierwszy punkt. Wynik i tak ucieszył wszystkich zawodników oraz naszych kibiców. 
 
Drugie spotkanie w grupie - z Katowicami, zaczęliśmy od pilnowania ,"tyłów" wiedząc, że otwarta gra tylko może pomóc przeciwnikom. Mieliśmy swoje sytuacje grając nawet przez jakiś czas w przewadze, ale mieliśmy też szczęście - Marcin wybija piłkę z linii bramkowej i ratuje nas przed stratą bramki. Choć było to bardzo dobre spotkanie w wykonaniu naszych chłopaków to wystarczyła chwila nieuwagi i niestety tracimy gola na 3 minuty przed końcem. Przegrywamy pierwszy mecz w turnieju.

Przystępując do trzeciego meczu wiedzieliśmy, że nie wystarczy grać "na remis", ponieważ wcześniej nasz rywal - Żywiec, zremisował z Bytomiem 2-2.
Tylko zwycięstwo dawało pewny awans. Taktyka na ten mecz była prosta - "Andrzej kryje ich najlepszego zawodnika i na pewno będzie ok!".
No i jak to bywa na turniejach grając z gospodarzami w 2 minucie Maciek fauluje w polu karnym. Pewnie wykorzystany rzut karny przez Żywiec i jest 0-1.
Od razu zmieniamy system gry i zaczynamy grać (oczywiście jak to bywa zawsze przy stracie bramki). Maciek się rehabilituje po składnej akcji z Rafałem i doprowadzamy do wyrównania, następnie Krzychu strzela prawie z zerowego kąta. Prowadzimy 2:1. No i w końcu Daro, jak za dawnych lat "lewajką" z połowy boiska. Podwyższamy na 3:1. Na koniec Seweryn po pięknej akcji z Pawłem.. to było to! Nic dodać nic ująć! Koniec meczu, wygrywamy 4:1. Wszyscy zagrali bardzo dobrze i do każdego już dotarło, że zagwarantowaliśmy sobie udział w dalszej części turnieju - faza pucharowa.

W ćwierćfinale trafiamy na Podokręg Sosnowiec, o samym meczu nie będziemy pisać, warto zobaczyć to na filmie od  - 1h.05m.00s, gdzie nagrany jest nasz mecz jak i pozostałe spotkania finałowe.

Sebastian Frenke (trener):
XXV Mistrzostwa kończymy na 6 miejscu, niestety nie byliśmy zadowoleni, ponieważ wszyscy dobrze wiedzieliśmy, że z taką grą powinniśmy co najmniej stanąć na najniższym podium.
Od kiedy jestem trenerem KS Rybnik, to uważam że były to jedne z najlepszych mistrzostw jakie rozegraliśmy pod względem samej gry na parkiecie, jeśli chodzi o sam rezultat końcowy to jak wyżej wspomniałem - jest niedosyt. Nawet Daro, Łukasz, Seweryn i Krzychu, którzy zdobyli złoto na Mistrzostwach, których byliśmy organizatorami, mają podobne zdanie. Możemy być jednak zadowoleni z naszej młodzieży, która pokazała, że można na nich stawiać. 
Podziękowania należą się również kolegom, którzy pomagali nam w przygotowaniach i uczestniczyli w treningach.

Skład drużyny: Łukasz Sikorski (kpt), Dariusz Piaścik, Marcin Śniegoń, Maciej Węgrzyk, Rafał Sobeczko, Adam Kuczera, Paweł Wycisk, Seweryn Elsner, Krzysztof Kurowski, Andrzej Gorzawski.
Trener - Sebastian Frenke. 
Kierownik - Janusz Kania.
 
 
(kliknij w zdjęcie aby wyświetlić w oryginalnym rozmiarze)